piątek, 16 kwietnia 2010

raportując

z wykładów:
1. Mądra laborantka znów była dziś najładniejsza, mimo tego, że wstała najwcześniej! Niewątpliwe oszustwo(Piękna laborantka zazdrości dzianinowej narzutki w odcieniu czekoladowym, tak, tak).
2. Człowiek-kret się uaktywnił na wiosnę i pierdoli, że głowa mała. Niestety!
3. Co u profesora Nowosilcowa - nie wiadomo. Zapewne tańczy w rytm samby (diżanejro!) wraz z pozostałymi żigolakami.
4. Piękna laborantka złamała sobie palca na długopisie podczas zaciekłego notowania, a odpryski jej różowego lakieru do paznokci zepsuły mikrofonik profesorowi zmarzlakowi (jeżeli ktoś myślał, że to słaba bateria, to był w błędzie, no.). Jako że mikrofony padają co wykład, prosty wniosek: piękna laborantka musi często malować paznokcie. Albo opanować nerwicę przejawiającą się w zdrapywaniu lakieru. Pani, pani szacunku do wykładowców nie masz! Wstydź się!
5. Kawa z machiny wszystkim już smakuje, szczególnie gdy godzina jej picia to siódma trzydzieści.
6. Miotacz ognia znowu się nie pojawiła, chyba sobie jajca robi. Albo usprawnia mechanizmy ogniotwórcze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz