z wykładów:
1. Mądra laborantka znów była dziś najładniejsza, mimo tego, że wstała najwcześniej! Niewątpliwe oszustwo(Piękna laborantka zazdrości dzianinowej narzutki w odcieniu czekoladowym, tak, tak).
2. Człowiek-kret się uaktywnił na wiosnę i pierdoli, że głowa mała. Niestety!
3. Co u profesora Nowosilcowa - nie wiadomo. Zapewne tańczy w rytm samby (diżanejro!) wraz z pozostałymi żigolakami.
4. Piękna laborantka złamała sobie palca na długopisie podczas zaciekłego notowania, a odpryski jej różowego lakieru do paznokci zepsuły mikrofonik profesorowi zmarzlakowi (jeżeli ktoś myślał, że to słaba bateria, to był w błędzie, no.). Jako że mikrofony padają co wykład, prosty wniosek: piękna laborantka musi często malować paznokcie. Albo opanować nerwicę przejawiającą się w zdrapywaniu lakieru. Pani, pani szacunku do wykładowców nie masz! Wstydź się!
5. Kawa z machiny wszystkim już smakuje, szczególnie gdy godzina jej picia to siódma trzydzieści.
6. Miotacz ognia znowu się nie pojawiła, chyba sobie jajca robi. Albo usprawnia mechanizmy ogniotwórcze.
piątek, 16 kwietnia 2010
raportując
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz